polska siatkówka
czwartek, 29 Lipiec 2010
Nie lubię siatkówki. Nie śledzę jej, ani w na srebrnym ekranie, ani z bliska. Ani tym bardziej w tv z bliska. Okiem rzucić raczę na nią tylko sporadycznie i to tylko z zastrzeżeniem, że jest to wersja na plaży w wykonaniu kobiet. Choć i wtedy mój wzrok skupia się nie tyle na tym, czy piłka rzeczywiście wyszła poza linię boczną, a raczej na wariant zagrywki, którą jedna siatkarka pokazuje drugiej na swych czterech literach. Moim myślom bliżej dyskoteki na plaży niż siatkarskiej rywalizacji – liczeniu oczek, prognozowaniu szans, obstawianiu wypadkowych.
Wielokrotnie zastanawiałem się czym może to być podyktowane. Turnieje naszych reprezentacji na najważniejszych światowych imprezach monitoruję tylko i wyłącznie z kibicowskiego zobowiązania m.in. po to, aby przy rozmowach przy piwie, które zwykle rozpoczynają się sportem a dopiero potem przeskakują na tematy darmowego porno, nie odstawać od innych.
Podczas wydarzeń sportowych miodem dla moich uszu jest słuchanie polskiego hymnu, a siatkówka szans na zetknięcie się z coraz to innymi wersjami narodowej nuty przysparza co chwila – to też pewnie jakiś argument. Ale dlaczego nie mogę się zmusić do oglądania wszędobylskiej medialnie ekstraklasy siatkarzy nie umiem pojąć.
Siatkarscy guru z całej Europy są zgodni – ekstraklasa siatkarzy jest jedną z najmocniejszych na świecie. Występowanie w niej dla zagranicznych zawodników nie jest jeszcze tak opłacalne jak np. w Rosji czy Włoszech, choć skoro w kraju ciągle zdecydowali się pozostać np. Mariusz Wlazły czy Bartosz Kurek a wracają do niego kolejni reprezentanci Polski, oznacza to, iż pieniądze są. I to spore.
Plus Liga obecna jest nie tylko na platformie cyfrowego Polsatu, ale również w otwartym kanale stacji Zygmunta Solorza, a nawet w TV4. Rozgrywki śledzi coraz więcej osób, do hal ściągają dzikie tłumy. Liczy się już nie tylko Skra, ale także Jastrzębski Węgiel, Zaksa, Resovia, co oznacza konsekwentny wzrost sportowego poziomu każdego roku.
Czemu więc lepsza polska (s)kopana albo oglądana przez 3 tysiące miłośników liga koszykarska ? Bo między przeciwnikami nie ma siatki.