Świadek wypadku

Mój młodszy brat Patryk, kilka miesięcy temu, zdał egzamin na prawo jazdy. Udało mu się już za drugim podejściem. Jestem z niego bardzo dumna, gdyż ja sama, podchodziłam do egzaminu aż cztery razy.
Ale podobno, mężczyźni są lepszymi kierowcami, więc może dlatego, bratu poszło lepiej i sprawniej.
Teraz, samochodem, który miałam do tej pory do swojej dyspozycji, dzielę się z moim bratem. Staramy się nie kłócić o to, kto danego dnia będzie korzystał z samochodu, raczej pochodzimy do tego ze zdrowym rozsądkiem.
Przyznam się szczerze, że wciąż obawiam się o to, czy brat jeździ ostrożnie i czy nie spowoduje jakiegoś wypadku, chcąc zaimponować kolegom, swoją brawurową jazdą.
Oczywiście Patryk, zawsze obiecuje być ostrożnym u ważnym na drogach.
Całkiem niedawno, mój brat, przemierzając samochodem miasto, był świadkiem wypadku.
Jakiś młody kierowca, znacznie przekroczył dozwoloną prędkość, wpadł w poślizg i uderzył w krawężnik mostowy. Na szczęście, wyszedł z wypadku cało, ale samochód był porządnie rozbity. Mam nadzieję, że to wydarzenie, jeszcze bardziej uczuli mojego brata na to, że powinien być rozsądny, i że popisywanie się na drogach, nie prowadzi do niczego dobrego- a wręcz przeciwnie.

Comments are closed.